header photo

Harasymowicz Jerzy

Wiersze

Latawiec

Całe życie rzekł mistrz
budowałem latawiec
chciałem żeby był
taki wielki

I mistrz
rozłożył ręce
i uleciał szeleszcząc

Brzask w górach

Wyszedłem przed dom
spod nóg runął pejzaż
który zaspał w trawie
listek ćwierknął jak wróbel
W środku lasu
nagle roześmiało się drzewo
to ptaki

Mody

Przychodzą mody poezji
jedna za drugą
coraz to nowy wyskakuje
znachor słowa
ja
czekać mogę długo

Ręce wetknąłem za las
jadę powozem roku powoli
moja moda to nieba koszula
rozpięta szeroko
na ulewy i mrozy

Znalezione

Tu zostanę

Zanurzam ręce
widzę siebie
wielkiego jak góry
do samego dna Osławy

Chmara rybek ciągnie
do kolebiącej się łuski światła

Wicher kładzie pasmami
złote włosy
na nagie piersi
połonin

W tych górach
w tych drzewach
ubranych jesienią
w wyszywane rękawy

Zostanę

Piszę w buki
Coraz dalej
dopóki czas

Oset

Przy ostach
nie mówcie mi
o róży głupiej
czerwonej gębie

oset
filozof prawdziwy
drogi życia
obserwuje
w kurzu opończy

tworzy
wspaniałą dekorację
pielgrzymek

W secesji
zrobił pewną karierę
niestety
źle pojęty
wycofał się

z powrotem
na suche wyżyny

dziś
od księży wiodących
pielgrzymki

Dwie chorągwie

Przez ten rodowód
Przez ten sejmik słów
Pełen zgiełku Harasymowiczów
Idąc jak przez
Wojsk ulicę
Czy mam przerąbać szablą
Na pół ten stół
Czy mam go spalić
Jak Gonta - dwór
Razem z pradziadów portretami
Którym podkręca wąsa
Moja świadomość

Czy mam zakopać w ziemi
Krzywą szablę fantazji

Chyba że
Jak pradziadowie
Dwie chorągwie
Jak przy...

Pałac z mgieł

Narysowany na szybie żaglowiec
ruszył z pejzażem ciągnąc kopy obłoków
Dalej i dalej w senną podróż
do kołyszących się jak boje na jeziorze
zielonych wzgórz
Do naszego pałacu z mgieł
który wiatr zdmuchnie nam z dłoni

Lato w górach

Parno. Ubierając w biegu biały płaszcz
motyl leci przez ogród donikąd
inny motyl maluje sobie twarz
cienkim pędzelkiem ciszy. Błękitny deszcz
rośnie w warzywniku. Otwarte są okna
W wiotkiej ciszy modrzewiowych gałązek
Kobieta ogląda w lustrze piersi jak ogrodnik

Droga

Wspominam liście
które sypią się i sypią
z błękitu
Wspominam dziuple
gdzie spała futrzana baśń
Wspominam stertę liści
w której zasnęła młodość
tak mocno, że zbudziła się
za tydzień
Zapach liści szedł mi do głowy
jak wino
Wspominam dziewczyny
które schowały się za drzewem
już na dobre
Wspominam góry
które zostały beze mnie
jak opuszczony dom
z wstawionymi szybami
ze szronu
Wspominam młodość
która została już na wieki
daleko stąd
w bukowym lesie

Pażdziernik

Jesienna krzątanina drzew
Góra zeszła na brzeg
łapie ryby jak niedźwiedź

Jesienna krzątanina drzew
Poprad unosi białą sukienkę miłości
nie znam już twarzy
opartej kiedyś o góry jak ikona

Jesienna krzątanina sumień
Wiele rzeczy stary nie pojmuję
Błąkam się po świecie jak po domu ciemnym
z oknami usianymi gwiazdami

Gwiazdy wróżyły mi samotność
i to się potwierdza...

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Pałac z mgieł, Brzask w górach, ...
zobacz ranking

Pażdziernik, Lato w górach, Brzask w górach, Mody, Oset, Znalezione, Pałac z mgieł, Dwie chorągwie, Droga, Latawiec, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Latawiec, Pałac z mgieł, Oset, Pażdziernik, Brzask w górach,
Bud - zobacz wybrane

Lato w górach, Mody, Latawiec, Znalezione, Dwie chorągwie, Brzask w górach,
Feliks - zobacz wybrane

Brzask w górach, Znalezione, Droga, Mody, Pałac z mgieł, Lato w górach,
Antoni - zobacz wybrane