Dwie chorągwie
Przez ten rodowód
Przez ten sejmik słów
Pełen zgiełku Harasymowiczów
Idąc jak przez
Wojsk ulicę
Czy mam przerąbać szablą
Na pół ten stół
Czy mam go spalić
Jak Gonta - dwór
Razem z pradziadów portretami
Którym podkręca wąsa
Moja świadomość
Czy mam zakopać w ziemi
Krzywą szablę fantazji
Chyba że
Jak pradziadowie
Dwie chorągwie
Jak przy...
Droga
Wspominam liście
które sypią się i sypią
z błękitu
Wspominam dziuple
gdzie spała futrzana baśń
Wspominam stertę liści
w której zasnęła młodość
tak mocno, że zbudziła się
za tydzień
Zapach liści szedł mi do głowy
jak wino
Wspominam dziewczyny
które schowały się za drzewem
już na dobre
Wspominam góry
które zostały beze mnie
jak opuszczony dom
z...
Mody
Przychodzą mody poezji
jedna za drugą
coraz to nowy wyskakuje
znachor słowa
ja
czekać mogę długo
Ręce wetknąłem za las
jadę powozem roku powoli
moja moda to nieba koszula
rozpięta szeroko
na ulewy i mrozy
Lato w górach
Parno. Ubierając w biegu biały płaszcz
motyl leci przez ogród donikąd
inny motyl maluje sobie twarz
cienkim pędzelkiem ciszy. Błękitny deszcz
rośnie w warzywniku. Otwarte są okna
W wiotkiej ciszy modrzewiowych gałązek
Kobieta ogląda w lustrze piersi jak ogrodnik
Znalezione
Tu zostanę
Zanurzam ręce
widzę siebie
wielkiego jak góry
do samego dna Osławy
Chmara rybek ciągnie
do kolebiącej się łuski światła
Wicher kładzie pasmami
złote włosy
na nagie piersi
połonin
W tych górach
w tych drzewach
ubranych jesienią
w wyszywane rękawy
Zostanę
Piszę w buki
Coraz dalej
dopóki czas